O prywatyzacji Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi debatowano na ostatniej nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej zwołanej na wniosek PiS i SLD. Radnym towarzyszyło wielu wzburzonych mieszkańców Łodzi, którzy sprzeciwiają się planom Platformy odnośnie zamiaru prywatyzacji. Podczas sesji pod głosowanie poddany został obywatelski projekt uchwały, który sprzeciwia się prywatyzacji, a pod którym podpisało się 47 tys. łodzian! To rekord jeżeli chodzi o ilość podpisów pod obywatelskimi projektami, do których zgłoszenia wystarczy w Łodzi zebranie 6 tys. podpisów.
Platforma Obywatelska zaproponowała szczwaną poprawkę do tego projektu, która całkowicie zmieniała sens uchwały. Wobec tego postanowiono wycofać projekt spod obrad. Sesja skończyła się skandalem.
Na najbliższy poniedziałek zwołano jednak kolejną nadzwyczajną sesję. Tym razem wnioskodawcami jest pani prezydent Hanna Zdanowska oraz radni PO. Wielkoduszni włodarze naszego miasta chcą przedstawić swój alternatywny projekt uchwały w powyższej sprawie.
Nowa uchwała powołuje się na troskę 47 tys. łodzian, którym leży na sercu los ZWiK, co jest totalna kpiną z obywateli. Obywatelski projekt jasno mówił o sprzeciwie wobec prywatyzacji, natomiast nowy projekt Platformy takiego rozwiązania nie wyklucza. Ponad to intencją tej uchwały jest zamiar utrzymania taniej i dobrej wody… Mateusz Walasek, szef klubu radnych PO, stwierdził, że bardzo mu zależy na takiej uchwale, a ja jestem przekonany, iż PO przegłosuje taki projekt. Platforma w Łodzi może obecnie przegłosować, każdy bubel i każdą głupotę typu „że po poniedziałku jest czwartek”.
Temat zostanie póki co zamieciony pod dywan. Emocje zostaną wyciszone, bo przecież gdzieś tam czai się groźba referendum w sprawie odwołania pani prezydent. A obywatelom po raz kolejny zagra się na nosie. Taką linię ma nasza władza.