poniedziałek, 24 maja 2010

Apel do Prezydenta Tomasza Sadzyńskiego ws. obrony łódzkiej kultury

Poruszony niepokojącą atmosferą narosłą ostatnio wokół łódzkiej kultury wystosowałem apel o porozumienie i podjęcie dialogu do Pana Prezydenta Tomasza Sadzyńskiego. Zachęcamy wszystkich zatroskanych obecnym stanem rzeczy, o wysyłanie umieszczonej poniżej treści apelu na adres mailowy Prezydenta Łodzi: prezydent@uml.lodz.pl

Szanowny Panie Prezydencie,

Z ogromnym niepokojem śledzę ostatnie doniesienia prasowe dotyczące stanu kultury w naszym mieście. Trudno jest kwestionować fakt, iż w ostatnim czasie mamy do czynienia z kryzysem, który wyraźnie nadszarpuje wizerunek Łodzi.
Pierwsze nieporozumienia wybuchły w czasie referendum w sprawie odwołania prezydenta Jerzego Kropiwnickiego, a dotyczyły organizacji Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Autorów Zdjęć Filmowych Plus Camerimage. To kulturalne wydarzenie przez kilka lat zdobyło ogromny prestiż i renomę w świecie kinematografii, także dlatego, iż jest to jedyny tego typu festiwal poświęcony sztuce operatorów filmowych. Co więcej od 2000 r. festiwal Camerimage jest kojarzony z Łodzią – miastem o wielkich tradycjach filmowych, miastem które wydało takich mistrzów kina jak: Kazimierz Kutz, Andrzej Wajda, Krzysztof Zanussi, Paweł Edelman, Sławomir Idziak i wielu, wielu innych. Ten ogromny potencjał Łodzi może zostać jednak roztrwoniony przez zwyczajny brak porozumienia na linii władz miasta a organizatorami Camerimage. Do takiego stanu rzeczy przyczyniło się odrzucenie, przez polityków koalicji rządzącej, finalizacji projektu Camerimage Łódź Center. W końcowym efekcie doprowadziło to do zerwania umowy na organizację festiwalu w Łodzi w roku 2010. Świat kultury nie przyjął tego faktu do wiadomości i zaczął głośno apelować o kompromis. Ostatnio list otwarty w do pana premiera Donalda Tuska wysłał w tej sprawie David Lynch. Jednak najbardziej poruszający jest zryw zwykłych ludzi, zwykłych łodzian, którym zwyczajnie zależy na świetlności łódzkiej kultury. Tysiące osób mają bowiem tą świadomość, iż projekt EC1 był nadzieją na rozwój kulturalny miasta i powstanie kolejnych inwestycji. Niestety protesty w obronie festiwalu zakończyły się niepowodzeniem. Ewidentnie zabrakło tutaj dobrej woli, a górę wzięły emocje i polityczne kalkulacje. Urzędnicy wówczas jednak zapewniali, że Łódź ma jeszcze wiele innych atutów kulturalnych, które również przynoszą splendor naszemu miastu.
Niestety ostatnio ponownie doszło do kolejnego konfliktu wokół łódzkiej kultury. Tym razem rzecz tyczy się rodzimego Festiwalu Dialogu Czterech Kultur, który podkreślał wyjątkowy charakter Łodzi będącej swoistym tyglem narodowym. Zupełnie niezrozumiały spór wybuchł wokół prezydium fundacji Miasta Dialogu, a panią wiceprezydent Wiesławą Zewald. Skutkiem tych personalnych przepychanek było oświadczenie wydane przez organizatorów Festiwalu w którym czytamy, iż IX edycja FD4K nie odbędzie się w Łodzi w 2010 roku. Kolejna wielka inicjatywa, która niezaprzeczalnie wzbogacała paletę wydarzeń kulturalnych, nie tylko w regionie, ale także w skali kraju, została wymazana z łódzkiego kalendarza.
Należy w tym wypadku zadać sobie pytanie, co z projektem Łódź – Europejska Stolica Kultury 2016? Po stracie FD4K, sztandarowej imprezy będącej filarem całego przedsięwzięcia, nasza szansa na ostateczne zwycięstwo stanęła pod znakiem zapytania. Łódź była traktowana przez inne miasta, takie jak np. Poznań czy Wrocław, ubiegające się o ten zaszczytny tytuł jako niekwestionowany lider. To nasze miasto było stawiane za wzór jeżeli chodzi o promocję i strategię. Niestety obecnie nasi konkurenci są przekonani iż Łódź – główny faworyt tej rywalizacji w wyniku konfliktów, stracił swoją silną pozycję.
Niepowetowaną stratą dla Łodzi byłoby przekreślenie szans na zwycięstwo w ESK. Dlatego też, zamiast generować i podsycać kolejne konflikty wokół łódzkiej kultury należałoby zasiąść do stołu i zacząć z sobą zwyczajnie rozmawiać. Miasto powinno przyjąć na siebie ten ciężar i wyciągnąć rękę w stronę organizatorów poszczególnych festiwali. To bowiem władzom Łodzi powinno zależeć na dojściu do kompromisu i niedopuszczeniu tym samym do odpłynięcia z miasta kluczowych projektów kulturalnych. Dlatego też jako łodzianin, ale i przede wszystkim człowiek któremu leży na sercu dobro polskiej kultury, apeluję do Pana Prezydenta o podjęcie obustronnych rozmów. Naszym priorytetem powinno być wyciszenie sporów i rozpoczęcie merytorycznej, wyzutej z polityki, dyskusji.

Z poważaniem