czwartek, 14 października 2010

ŁÓDŹ ESK 2016 – FAIL

Jak to się stało, że Łódź poniosła tak sromotną porażkę? To pytanie dość rzadko pojawia się w mediach, jednakże bardzo często jest wypowiadane przez naszych konkurentów. Wiele miast traktowało Łódź jako niekwestionowanego faworyta w walce o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Poza tym nasze miasto utrzymywało się zawsze w czołówkach różnorakich ankiet i sondaży. Zaangażowanie łodzian w walkę o ESK było ogromne. Dawno łodzianie nie doświadczyli takiego poczucia wspólnoty i wielkiej mobilizacji, której przyświecał jeden, daleki od politycznych podziałów, cel. Niestety z wielkich oczekiwań, dziś pozostał tylko olbrzymi niedosyt i pytanie, dlaczego?

Przede wszystkim musimy jako mieszkańcy Łodzi przeanalizować postępowanie naszych władz. Minister kultury Bogdan Zdrojewski dał sygnał co mogło przyczynić się do porażki Łodzi w tej rywalizacji. Rozmawiając z dziennikarzem powiedział wprost, że „Mamy miasta, w których są poważne konflikty. Mamy miasta, w których były referenda o odwołanie prezydenta. Mamy miasta, w których nastąpiły tąpnięcia i szarpnięcia wynikające z różnego rodzaju sporów (…)Miasto, które staje się ESK, wygrywa na długiej trasie. Wygrywa determinacją i konsekwencją”. Znając realia naszego łódzkiego podwórka, bezsprzecznie zauważamy, do czego pan minister się odwołuje… A wcześniej ostrzegałem!

Przed wakacjami kiedy to wokół łódzkiej kultury zebrały się czarne chmury byłem inicjatorem apelu do prezydenta Łodzi, w którym sugerowałem konieczność podjęcia rozmów między skonfliktowanymi władzami miasta z środowiskami kulturalnymi. Niestety odpowiedź Tomasza Sadzyńskiego była bardzo wymijająca i nie napawała optymizmem w kontekście starania się Łodzi o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016. 
We wrześniu byliśmy świadkami kolejnego symptomu świadczącego o nieodpowiedzialnym podejściu władz miasta do zagadnień kulturalnych realizowanych w Łodzi. Tym razem rzecz tyczyła się Specjalnej Strefy Sztuki i decyzji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa narodowego, która pozbawiała nas dofinansowania na ten cel. Powód? Zaniedbania łódzkich urzędników. Na dodatek koalicja rządząca z wiceprezydentem Łukaszem Maginem zataiła ten fakt przed opinią publiczną…

Tak oto wyglądało postępowanie Platformy Obywatelskiej względem kultury w naszym mieście. Niestety, ale to władze naszego miasta są odpowiedzialne za tę porażkę. Miejmy nadzieje tylko, że ludzie którzy w tej materii zawiedli łodzian, zostaną odpowiednio potraktowani przez wyborców pod koniec listopada….