środa, 5 października 2011
wtorek, 4 października 2011
niedziela, 18 września 2011
czwartek, 7 lipca 2011
Gazeta Wyborcza na tropie nauczyciela pisowca!
Gazeta Wyborcza odkryła nie lada skandal w jednym z łódzkich liceów (kliknij tutaj). Otóż jeden z tamtejszych nauczycieli historii pozwolił na wywieszenie przez uczniów w jego klasie plakatu z apelem do wiecznego prezydenta Władimira Putina aby ten oddał wrak samolotu TU-154M, który rozbił się pod Smoleńskiej 10 kwietnia 2010 r..
Skandal jest olbrzymi. Nauczyciel nie tylko zerwał z apolitycznym modelem polskiej szkoły, ale co więcej umiędzynarodowił całą sprawę (hasło na plakacie jest w języku polskim oraz angielskim!).
O całej sprawie doniósł anonimowy absolwent wspomnianego liceum, który w trosce o szkolną neutralność polityczną postanowił zabrać głos. Okazuje się bowiem, że apelowanie do władzy o wyjaśnienie przyczyn katastrofy smoleńskiej jest czysto prawicowym postulatem ludzi związanych wyłącznie z Radiem Maryja. Według interpretacji tego absolwenta plakat sugeruje, „że Rosja mogła mieć coś wspólnego z katastrofą smoleńską (…) Skoro Rosjanie nie chcą oddać wraku samolotu, znaczy: coś ukrywają. A skoro ukrywają, to pewnie był zamach”.
Swoje 5 groszy dorzuciła także zatroskana anonimowa mama powyższego ucznia, która jest pewna że takie właśnie hasła podtrzymują spiskową teorię dotyczącą katastrofy.
Gazeta uprzejmie donosi, że dany nauczyciel już wcześniej wykazywał niebezpieczne przejawy antysystemowego podejścia do obecnej władzy. Wykryto bowiem, iż niejednokrotnie widziano go czytającego Gazetę Polską! Czy Państwo możecie sobie to wyobrazić? Taka gazeta pod szkolną strzechą? Nauczyciel utożsamiający się z PiS, uczący naszą młodzież?
Patrząc na ten artykuł zastanawiałem się czy naprawdę GW nie ma już o czym pisać i z czego robić afery.Dawno nie widziałem bowiem większych bzdetów...
Na koniec chciałbym pogratulować Gazecie groteskowego tematu (być może zostanie on kiedyś zatwierdzony przez Centralną Komisję Egzaminacyjną i stanie się tematem maturalnym). Anonimowemu absolwentowi powyższej szkoły natomiast gratuluję celnej interpretacji tematu, która zapewne otworzy mu drzwi do kariery na Czerskiej.
sobota, 2 lipca 2011
"Polska" Unia Europejska
Przejęcie przez Polskę prezydencji w Unii Europejskiej Warszawa obchodziła bardzo hucznie. Spotkania, wywiady, konferencje, koncerty… węgierskie wino. Telewidz w swoim samozachwycie miał wrażenie jakby Polska dokonała czegoś wiekopomnego. Powszechnie znane, jedynie słusznie opiniotwórcze media zalewały nas nagłówkami z zachodnich gazet, gdzie tamtejsi autorzy grzecznościowo poklepywali nas po plecach. To wystarczyło, żeby totalnie się rozpłynąć nad geniuszem premiera Donalda Tuska.
Przewodniczenie Radzie Unii Europejskiej, po przyjęciu Traktatu lizbońskiego w 2009 r. nie ma jednak tak naprawdę faktycznego znaczenia. W żaden sposób nie przekłada się to na podejmowanie decyzji we wspólnocie. Unią rządzi Parlament Europejski, Komisja Europejska, Rada Europejska z tzw. prezydentem oraz Wysoki Przedstawiciel Unii Europejskiej ds. Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa i to oni grają pierwsze skrzypce.
Warto o tym pamiętać także w kontekście polskich priorytetów, które mają być realizowane w czasie najbliższych 6 miesięcy. Priorytetów które są bardzo ogólnikowe, rozmyte, nie posiadające jakiegokolwiek wyraźnego planu realizacji. No ale do pustych haseł rząd polski już Polaków przyzwyczaił. Czas na Europejczyków?
Zapewne wiele osób zastanawia się więc co tak naprawdę Polska może teraz w Europie? Otóż może się tylko promować, bo uprawnienia Rady Unii Europejskiej są żadne. Ograniczają się bowiem do składania wniosków do ciał wyższych, czyli do Komisji i Parlamentu Europejskiego.
Dlatego też Donald Tusk dziś tryumfuje. W chwili kiedy ma pełną świadomość, że za nic tak naprawdę nie odpowiada, może rozciągnąć swoja propagandę sukcesu od morza do Tatr.. O pardon! Chciałoby się powiedzieć od Uralu po Gibraltar. Wszystkie sprawki tego rządu, wszystkie wpadki w polityce wewnętrznej zostaną przykryte „polityką zagraniczną”. Polacy mają być bowiem dumni, że ich premier jest powszechnie poklepywany szanowany w Europie i że Polska odniosła sukces oraz splendor. Byle do wyborów.
niedziela, 8 maja 2011
Kilka rad dla Tuska kibica
Jak rozwiązać problem z burdami na stadionach? Zamknąć stadiony dla wszystkich! Brawo! Przesyłam na tą okoliczność jeszcze kilka dobrych rad jak walczyć z frapującymi Polskę i rząd problemami.
1. alkoholizm – zamknąć sklepy monopolowe
2. rosnąca inflacja – zamknąć NBP i zakazać emitowania znaków pieniężnych
3. bezrobocie – zamknąć urzędy pracy (po co rejestrować i liczyć bezrobotnych?)
4. wypadki drogowe – zamknąć drogi i… autostrady
5. krytyka w prasie – zamknąć kilka gazet
6. narkomania – zamknąć drogą wjazdu do polski tirom z Holandii
7. wysoka cena benzyny – zamknąć stacje benzynowe, pozostawić wyłącznie stacje LPG
8. reforma służby zdrowia – zamknąć szpitale i po problemie
9. niż demograficzny – zamknąć elektrownie i wyłączyć Polakom światło…
To może być zaczątek nowego programu wyborczego Platformy Obywatelskiej w nadchodzących wyborach. Pomożecie ten program rozszerzyć?
1. alkoholizm – zamknąć sklepy monopolowe
2. rosnąca inflacja – zamknąć NBP i zakazać emitowania znaków pieniężnych
3. bezrobocie – zamknąć urzędy pracy (po co rejestrować i liczyć bezrobotnych?)
4. wypadki drogowe – zamknąć drogi i… autostrady
5. krytyka w prasie – zamknąć kilka gazet
6. narkomania – zamknąć drogą wjazdu do polski tirom z Holandii
7. wysoka cena benzyny – zamknąć stacje benzynowe, pozostawić wyłącznie stacje LPG
8. reforma służby zdrowia – zamknąć szpitale i po problemie
9. niż demograficzny – zamknąć elektrownie i wyłączyć Polakom światło…
To może być zaczątek nowego programu wyborczego Platformy Obywatelskiej w nadchodzących wyborach. Pomożecie ten program rozszerzyć?
niedziela, 24 kwietnia 2011
Wesołych Świąt Wielkanocnych
Z okazji Wielkiej Nocy życzę Wszystkim aby te Święta przyniosły dużo radości, rodzinnego ciepła, uśmiechu i spokoju. Jeżeli tylko możecie, zatrzymajcie się na chwile i spróbujcie dostrzec to co jest naprawdę ważne w życiu. Niechaj okres Wielkanocy będzie właśnie czasem zadumy, a także mobilizacji, która przyniesie owoce w przyszłości.
Pozdrawiam wszystkich bardzo ciepło.
Wesołego Alleluja!
Pozdrawiam wszystkich bardzo ciepło.
Wesołego Alleluja!
niedziela, 17 kwietnia 2011
Prezydenccy ministrowie na cenzurowanym
Trwa tydzień niefortunnych wypowiedzi ministrów z Kancelarii Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego.
Pierwsza sprawa.
Wypowiedź z początku tygodnia, doradcy prezydenta Bronisława Komorowskiego, Romana Kuźniara stwierdzająca, że zbrodnia katyńska nie była ludobójstwem była dla wielu szokiem. Zastanawiający był także fakt milczenia prezydenta, który w żaden sposób nie odniósł się do tych słów, które dla wielu są skandaliczne. Dla mnie rzeczą oczywistą byłaby dymisja pana Kuźniara z zajmowanego stanowiska. Zaprzeczenie przez wysokiego urzędnika państwowego faktu iż Katyń był ludobójstwem, podważa polskie stanowisko prawne oparte na prokuraturze Instytutu Pamięci Narodowej. W tej materii Sejm RP wielokrotnie także zabierał głos, zawsze nazywając mord katyński ludobójstwem.
Wypowiedź z początku tygodnia, doradcy prezydenta Bronisława Komorowskiego, Romana Kuźniara stwierdzająca, że zbrodnia katyńska nie była ludobójstwem była dla wielu szokiem. Zastanawiający był także fakt milczenia prezydenta, który w żaden sposób nie odniósł się do tych słów, które dla wielu są skandaliczne. Dla mnie rzeczą oczywistą byłaby dymisja pana Kuźniara z zajmowanego stanowiska. Zaprzeczenie przez wysokiego urzędnika państwowego faktu iż Katyń był ludobójstwem, podważa polskie stanowisko prawne oparte na prokuraturze Instytutu Pamięci Narodowej. W tej materii Sejm RP wielokrotnie także zabierał głos, zawsze nazywając mord katyński ludobójstwem.
Czy teraz po wypowiedzi Romana Kuźniara, państwo polskie zmienia zdanie dla iluzorycznego polepszenia stosunków z Kremlem? Głos i czyn prezydenta jest dla mnie tutaj niezbędny.
Druga sprawa.
Od dobrych kilkunastu dni w mediach pojawiają się wypowiedzi gen. Sławomira Petelickiego dotyczące treści SMS-a jaki miał docierać do polityków Platformy Obywatelskiej zaraz po katastrofie rządowego samolotu Tu - 154. SMS miał charakter swoistej instrukcji a brzmiał następująco: „Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje kto ich do tego skłonił”.
Druga sprawa.
Od dobrych kilkunastu dni w mediach pojawiają się wypowiedzi gen. Sławomira Petelickiego dotyczące treści SMS-a jaki miał docierać do polityków Platformy Obywatelskiej zaraz po katastrofie rządowego samolotu Tu - 154. SMS miał charakter swoistej instrukcji a brzmiał następująco: „Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje kto ich do tego skłonił”.
Warto zaznaczyć, iż pierwsza informacja o tym fakcie znalazła się w internetowym wywiadzie tygodnika Wprost z gen. Petelickim. Wywiad po kilku godzinach zniknął ze strony gazety prowadzonej przez Tomasza Lisa…
Do sprawy jednak wrócono. Całe szczęście nie żyjemy w państwie spowitym bezwzględną cenzurą.
Dziś w tym temacie wypowiedział się kolejny doradca prezydenta, prof. Tomasz Nałęcz. Muszę przyznać, że poziom jaki zaprezentował profesor niewątpliwie mnie zatrwożył. Ewidentnie można jednak tutaj zauważyć jak w przypadku wyjaśnienia okoliczności katastrofy smoleńskiej, a także wszelkich czynności polskich władz po tragedii, Platformie Obywatelskiej zależy na lansowaniu opinii iż „państwo polskie zdało egzamin”. Kto natomiast podniesie rękę na ten dogmat, może być pewien, że zostanie zniszczony, upokorzony a nawet postawiony w jednym szeregu z osobami chorymi psychicznie.
Taki człowiek to zwykła „łajza”, która powinna „strzelić sobie w łeb”. To zwykły oszołom z „IV Rzeczpospolitej” a nawet „tajny współpracownik służb specjalnych Polski Ludowej”...
Myślę, że bez udziału sądu ta sprawa się nie obejdzie.
Taki człowiek to zwykła „łajza”, która powinna „strzelić sobie w łeb”. To zwykły oszołom z „IV Rzeczpospolitej” a nawet „tajny współpracownik służb specjalnych Polski Ludowej”...
Myślę, że bez udziału sądu ta sprawa się nie obejdzie.
sobota, 9 kwietnia 2011
Już nigdy nie będzie tak samo
Coroczne obchody upamiętniające polskie ofiary wymordowane przez NKWD w lasach katyńskich już nigdy nie będą takie same. Katastrofa rządowego samolotu Tu 154 na zawsze zmieniła postrzeganie tej rocznicy.
Rano 10 kwietnia 2010 r. czekałem na rozpoczęcie obchodów tej wyjątkowej, bo przeszło 70, rocznicy. To był zwykły sobotni poranek. Spokój przerwał telefon… Świat stanął w miejscu. Katastrofa samolotu z parą prezydencką na pokładzie odcisnęła na mnie szczególne piętno. Miałem poczucie jakiejś straszliwej niesprawiedliwości jaka spadła na nasz naród. Byłem poruszony listą osób, które zginęły ale i także reakcją naszego społeczeństwa. Ludzie gromadzący się na Krakowskim Przedmieściu przed Pałacem Namiestnikowskim byli dla mnie pocieszeniem. Poczułem dumę, że jestem Polakiem. Po tym wydarzeniu postanowiłem starać się być lepszym człowiekiem.
Niestety rok po tragedii ciągle cierpimy na deficyt informacji dotyczących katastrofy. Brakuje rzetelnej oceny przeprowadzonej na rzeczywistych dowodach, a media posługują się najczęściej różnymi konfabulacjami.
Wierzę, że prawda się jednak obroni, bo Polacy mają naturalną potrzebę jej dochodzenia. Nie pozwolimy zwyczajnie na to ażeby historia kłamstwa katyńskiego się powtórzyła.
niedziela, 20 lutego 2011
Odmówić Kaczyńskiemu prawa do blogowania!
Kolejny skandal dotknął polską klasę polityczną. Jarosław Kaczyński założył swojego bloga w Internecie! Cóż za zakłamanie i nikczemność. Jak śmiał uczynić to człowiek, który wcześniej nigdy nie miał czasu dla internautów? Człowiek, który nie przesiadywał na forach, czatach czy innych facebookach, nagle chce zakłamać rzeczywistość. Na całe szczęście pojawiły się od razu głosy pewnych polityków i publicystów, które na wstępie zdemaskowały prawdziwe zamiary prezesa…
Nawiązuję tutaj przede wszystkim do blogowego wpisu Marka Migalskiego. Czytając go zacząłem bowiem zastanawiać się jak jeszcze nisko może upaść dyskurs polityczny w tym kraju. Mam świadomość, że merytoryka i dyskusja nad ideami jest mało atrakcyjna, a w chwili nieposiadania danej wiedzy wręcz niemożliwa. Spodziewałem się jednak, że oprócz zauważenia przez eurodeputowanego pojawienia się w sieci działalności Kaczyńskiego, pokusi się on na głębszą analizę zawartych tam opinii czy założeń. Niestety na tej wnikliwej spostrzegawczości się skończyło.
Łatwiej jest licytować się może o miano „prawdziwego” blogera.
Czy pochłonęła nas paranoja?
czwartek, 10 lutego 2011
Himalaje sawuarwiwru
„Savoir-vivre” – kiedyś pewien polityk mówił podczas swojego wykładu na Ukrainie o dobrych manierach jakie powinny obowiązywać w codziennym życiu. Niektórzy chyba przespali tę lekcję, która płynęła nie tyle z słów co z czynów prelegenta.
Przed spotkaniem Trójkąta Weimarskiego trąbiono o istocie tego przedsięwzięcia i szansie na powrót Polski na europejskie salony. Znając podejście prezydenta Bronisława Komorowskiego do kreowania polityki zagranicznej, można było przewidzieć iż żadnego przełomu na tym polu nie będzie. Doktryna żyrandola wyznaczyła bowiem, że głowa państwa ma przede wszystkim pełnić rolę reprezentacyjną. Wszyscy karmiliśmy się nadzieją, że Bronisław Komorowski, herbu Korczak, z salonowym obyciem nie będzie miał problemów. Niestety spotkanie w Wilanowie zupełnie podważyło tę teorię. Obecnemu prezydentowi ewidentnie zabrakło w młodości styczności z lekturą „Savoir - vivre dla nastolatków” Kamyczka…
Wiemy już o zdobyciu przez prezydenta „korony Himalajów” w polityce. Po takiej deklaracji wydaje się człowiekiem spełnionym, który zrobił już wszystko co tylko mógł. Teraz nastał czas odcinania kuponów na salonowych przyjęciach, rautach czy innych balach. Iście sarmackie podejście. Szkoda tylko, że jest to hołdowanie tym najgorszym cechom, które przyniosły w ostatecznym rozrachunku klęskę.
Dzisiaj tą klęską jest zwykły wstyd…
wtorek, 1 lutego 2011
Podpisz się w obronie polskich szkół na Litwie
Ostatnio zaangażowaliśmy się w akcję obrony polskich szkół na Litwie. Determinacja w dążeniach Sejmu Litwy do jak najszybszego uchwalenia znowelizowanej ustawy o oświacie, budzi niepokój polskiej społeczności na Litwie. W myśl nowej ustawy w szkołach mniejszości narodowych zostanie wprowadzony przymusowy nakaz nauczania części przedmiotów w języku państwowym. Wiemy już, że będą to: geografia i historia.Forum Młodych PiS Łódź wspiera dążenia do zapewnienia należytej ochrony tożsamości i języka polskiego wśród mniejszości polskiej na Litwie, a w szczególności młodzieży. Dlatego też gorąco zachęcamy to popierania i podpisywania się pod petycją w obronie polskich szkół na Litwie:
Poprzyj tę ważną inicjatywę!
czwartek, 27 stycznia 2011
SLD odkrywa układ
Wczorajsza konferencja prasowa SLD na której ujawniono powiązania tzw. "spółdzielni Grabarczyka" przyprawiła mnie o lekki rechot. Okazuje się, że politycy Sojuszu odkryli nieprawdopodobną zależność między przydziałem miejsc pracy w danych spółkach, a dobrą znajomością z ministrem infrastruktury. Wręcz niebywała sprawa. Odkrycie dwudziestolecia.
W całej konferencji, odkrywającej ciemne strony władzy, udział wziął łódzki radny Sejmiku Województwa Dariusz Joński, a do niedawna człowiek pełniący obowiązki wiceprezydenta Łodzi.
W odróżnieniu od polityków SLD pamiętam co działo się w łódzkich spółkach podległych urzędowi miasta czy w samym magistracie zaraz po odwołaniu w referendum prezydenta Jerzego Kropiwnickiego. Wymiana ludzi „na swoich” trwała w najlepsze i dotykała wszystkich szczebli. Łódzki Sojusz oczywiście także w tym uczestniczył i obsadzał stanowiska ludźmi, którzy wydawałoby się także niekoniecznie spełniali odpowiednie kryteria… Ich zaleta była natomiast legitymacja partyjna.
Warto zresztą jeszcze podać jeden przykład kiedy to w 2007 r. Dariusz Joński, z wykształcenia ekonomista, zaczął pracować w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska jako specjalista... Pracę „załatwił” mu pan Jarosław Berger (z wykształcenia prawnik) ówczesny prezes WFOŚ z nadania SLD…
Ach, ta krótka pamięć!
Zapewne, gdyby ktoś miał ochotę na uprawianie takich śledztw, znalazłby znacznie więcej podobnych powiązań. Pytanie tylko czy idzie za tym faktycznie coś merytorycznego, czy ma to na celu wzbudzenie wśród ludzi jedynie oburzenia.
Na pewno nie zamierzam bronić ministra Cezarego Grabarczyka, którego generalnie oceniam bardzo źle jako szefa resortu infrastruktury. Wszelkie układy i podobne zależności są oczywiście warte potępienia, jeżeli idą za tym ważkie fakty. Uważam jedynie, że taka płytka, obłudna propaganda jakiej wczoraj doświadczyliśmy ze strony SLD jest godna napiętnowania.
czwartek, 13 stycznia 2011
Pull up?! Ląduj dziadu!
Rosyjska publikacja raportu dotyczącego przyczyn katastrofy pod Smoleńskiem jest policzkiem dla naszego kraju. Najgorsze, że polskie władze są obecnie bezradne i pozostawione jak we mgle…
Fakt jest taki, że nie można było się spodziewać ażeby raport Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego, wyprodukowany przez postreżimową instytucję, był obiektywny i ujawniał wszystkie, także rosyjskie zaniedbania. Gdy w 2006 r. samolot armeńskich linii lotniczych Armavia rozbił się w Soczi ze 113 osobami na pokładzie, także MAK winą za wypadek obarczył pilotów. Tymczasem opinie międzynarodowych ekspertów wskazywały wyraźnie, że wina leży także po stronie rosyjskiej z racji złego przygotowania lotniska. No ale przecież „Rosja jest wielka” - cytując panią Anodinę - i nie może pozwolić na podkopanie swojego mocarstwowego autorytetu.
Polski rząd wiedział jak trudnym partnerem jest Moskwa i niestety nic nie zrobił ażeby powstrzymać tę propagandową machinę, która musiała wcześniej czy później upokorzyć nasz kraj.
Media na całym świecie, działające w pogoni za sensacją i newsem, zgodnie podawały, że całą katastrofę spowodował niedoświadczony pilot ignorujący ostrzeżenia TAWS, będący pod niewyobrażalną presją prezydenckiego generała, który na dodatek był pijany. Kropka. Po sprawie. Poza tym pamiętacie chyba lot do Gruzji?
Rosjanie uważają, że wszystko jest już wyjaśnione, a wszelkie głosy sprzeciwu będą uznawali za zwykłe pohukiwania Polaków, którzy czują przecież wrodzoną nienawiść do Moskali. Dziś słowa polskich władz nie są już słyszalne. Premier Tusk nic już nie wskóra, a jak jeszcze będzie próbował potupywać nogą zostanie okrzyknięty pospolitym rusofobem. Wszystko za nas - maluczkich - już powiedziano.
Tymczasem „Wiadomości” podały, że piloci musieli ignorować ostrzeżenia TAWS, bo on zawsze tak reagował na takich lotniskach jak Smoleńsk-Siewiernyj, którego mapy nie miał zakodowanej. I tak mimo tej sygnalizacji, załoga miała prawo czuć się bezpiecznie wobec naprowadzania przez kontrolerów z wieży. Podobne zastrzeżenia zostały zgłoszone co do faktu odkrycia we krwi gen. Andrzeja Błasika alkoholu. Otóż według specjalistów promile w organizmie generała mogły pojawić się na skutek gnicia organizmu (tzw. alkohol endogenny).
Takich zastrzeżeń i wątpliwości jest oczywiście znacznie więcej, ale cóż nam po nich skoro Rosja, świat a także i część Polski już wie kto ponosi winę za katastrofę. Trzeba było od początku słuchać Janusza Palikota, który dziś także o sobie żałośnie przypomniał.
W sumie czy potrzebne było to quasi-śledztwo?
środa, 5 stycznia 2011
Tomasz Lis już wie - za co się Tusk bierze to spieprzy
Przyznam, że zaskoczyła mnie tak ostra opinia redaktora naczelnego „Wprost” Tomasza Lisa udzielona TOK FM. Sprawa tyczy się rządowej „reformy” Otwartych Funduszy Emerytalnych.
Warto tutaj zacytować wypowiedź tego ambitnego dziennikarza:
„Za trwanie tego rządu, za jego niemoc i zaniechania zaczynają właśnie płacić nasze dzieci i wnuki (…)To absolutna kapitulacja, to decyzja bardzo zła. Mam takie wrażenie, że za co się to państwo bierze, to spieprzy. Za co się biorą obywatele - to w miarę wychodzi. Czym więcej decyzji państwa w sprawie moich pieniędzy, tym gorzej dla mnie – obywatela. Za pieniądze wszystkich słuchaczy przeprowadzono kiedyś wielką kampanię, żeby nas przekonać do reformy emerytalnej i obecnego systemu. I dopiero po kilkunastu latach Tusk zauważył, że tamta decyzja była zła? (…) Pani Fedak w rozmowie z TOK FM była uczciwa, w drugim zdaniu powiedziała, że OFE stały się elementem długu publicznego. I o nic więcej nie chodzi, o żadną reformę. Trzeba sobie tyłek ratować, bo przez trzy lata nic się nie zrobiło w sprawie finansów publicznych”
Skąd taka zmiana nastawienia redaktora do Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej? Pamiętam jak dziś jak pan Lis swoimi programami publicystycznymi budował wrażenie, że tylko PO może zapewnić Polsce sukces, poczucie dumy, stabilność i pełne portfele. Nagle okazuje się jednak, że w chwili kiedy rząd kładzie swoją rękę na sakiewce redaktora sympatie się odwracają…Rząd jest już be be.
W sumie lepiej późno niż wcale dojść do wniosku, że to właśnie cała Platforma, głupcze!
niedziela, 2 stycznia 2011
Liczby na Nowy Rok: 5, 8 i 23 %
Dopiero co przywitaliśmy Nowy Rok z nadziejami na lepszy czas, a już na wstępie budzimy się z podatkowym kacem. Od 1 stycznia zafundowano nam bowiem podwyżkę stawki procentowej VAT o 1% i o ile przed tym faktem nie wielu z nas się realnie przejmowało, tak teraz urosło to do rangi palącego problemu.
Przed uchwaleniem ustawy około budżetowej, która przewiduje zmianę stawek podatku od towarów i usług, próbowano nam wmówić, że ceny generalnie nie ulegną znaczącym zmianom. Ceny artykułów spożywczych, czy tzw. artykułów pierwszej potrzeby, miały pozostać na swoim poziomie co było gwarantem nienaruszalności stanu naszych portfeli [sic!]. Zapomniano wtedy o wzroście opłat za wodę, ścieki czy paliwo…
W 2011 płacimy więcej za wywóz śmieci. Trzeba przyznać, że nie jest to jedynie wynik podwyżki stawek VAT. Podwyżki te wiążą się z koniecznością ponoszenia przez gminy wydatków na dostosowanie infrastruktury komunalnej do wymogów przepisów o ochronie środowiska. I tak w Łodzi, Rada Miejska zadecydowała o wzroście cen wywozu śmieci o 43%! Do tego dochodzi także podwyżka cen energii dla odbiorców w gospodarstwach domowych średnio o 7,7 %.
Koszty utrzymania na pierwszy rzut oka wzrosną i to dotkliwie (namawiam do wnikliwej analizy własnych wydatków w styczniu). Wszystko zawdzięczamy rządowi Platformy Obywatelskiej, który przez 3 lata nie zrobił nic dla naprawy finansów państwa.
Za wszystko inne zapłacą podatnicy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


