piątek, 6 kwietnia 2012

poniedziałek, 26 marca 2012

Zjazd Okręgowy Prawa i Sprawiedliwości w Łodzi - Podziękowania

W zeszłą sobotę 24 marca odbył się w Łodzi Zjazd Okręgowy Prawa i Sprawiedliwości podczas którego wybrano nowego prezesa okręgu, posła Marcina Mastalerka oraz nowy 10 osobowy Zarząd.

Osobiście zostałem wybrany przez Zjazd na członka Regionalnej Komisji Rewizyjnej uzyskując ponad połowę głosów osób uprawnionych do głosowania.

Chciałbym wszystkim serdecznie podziękować za to olbrzymie poparcie i zapewnić o gotowości do wszelkiej współpracy.

Składam również gratulację nowo wybranym władzom łódzkiego Pis-u.

czwartek, 15 marca 2012

Gowin jest bebe, Platforma cacy

Nie milkną echa słów ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina dotyczące próby postawienia Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu. Prezes Fundacji im. Stefana Batorego,Aleksander Smolar w rozmowie skądinąd z Moniką Olejnik oceniając stanowisko ministra ostro go skrytykował. Powiedział mi., że: "Nie znając jeszcze wniosków już powiedział, że będzie przeciwny. Jak na ministra sprawiedliwości to jest danie przykładu czystego politykierstwa, a nie kierowanie się logiką sprawiedliwość".

Cały temat dotyczący meritum tej sprawy jest zwykłą polityczną hucpą, mającą na celu podgrzewanie strachu przed liderem Prawa i Sprawiedliwości. Wiadomo - sondaże lecą na łeb na szyję, ludzie odwracają się od Platformy, bo przecież każda granica tolerancji kiedyś się kończy. Zawalona sprawa z refundacją lekarstw, protesty lekarzy i aptekarzy bijące w pacjentów, sprawa ACTA, stadionu narodowego, kontrowersje podniesienia wieku emerytalnego... no wymieniać można byłoby jeszcze długo. Platformerski think tank postanowił więc przypomnieć, że wszelką winą za niepowodzenia należy obarczyć Jarosława Kaczyńskiego i jego współpracowników. Metoda od 5 lat powszechnie znana i już nikogo nie dziwi.

Wypowiedź pana Aleksandra Smolara wydaje wpisywać się w tę taktykę. Proszę zauważyć, że minister Gowin oberwał za swoją, fakt faktem, odważną wypowiedź. W rozumieniu homo platformersa bowiem kto broni PiS bez zaznajomienia się z faktami jest skazany na potępienie. Kto natomiast atakuje, także nie zapoznając się z faktami, jest kwintesencją sprawiedliwości. Dlatego też minister Gowin jest be-be, a reszta Platformy cacy.

Logika Kalego.

piątek, 2 marca 2012

Prywatyzacja ZWiK, czyli kpiny ciąg dalszy

O prywatyzacji Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi debatowano na ostatniej nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej zwołanej na wniosek PiS i SLD. Radnym towarzyszyło wielu wzburzonych mieszkańców Łodzi, którzy sprzeciwiają się planom Platformy odnośnie zamiaru prywatyzacji. Podczas sesji pod głosowanie poddany został obywatelski projekt uchwały, który sprzeciwia się prywatyzacji, a pod którym podpisało się 47 tys. łodzian! To rekord jeżeli chodzi o ilość podpisów pod obywatelskimi projektami, do których zgłoszenia wystarczy w Łodzi zebranie 6 tys. podpisów.

Platforma Obywatelska zaproponowała szczwaną poprawkę do tego projektu, która całkowicie zmieniała sens uchwały. Wobec tego postanowiono wycofać projekt spod obrad. Sesja skończyła się skandalem.

Na najbliższy poniedziałek zwołano jednak kolejną nadzwyczajną sesję. Tym razem wnioskodawcami jest pani prezydent Hanna Zdanowska oraz radni PO. Wielkoduszni włodarze naszego miasta chcą przedstawić swój alternatywny projekt uchwały w powyższej sprawie.

Nowa uchwała powołuje się na troskę 47 tys. łodzian, którym leży na sercu los ZWiK, co jest totalna kpiną z obywateli. Obywatelski projekt jasno mówił o sprzeciwie wobec prywatyzacji, natomiast nowy projekt Platformy takiego rozwiązania nie wyklucza. Ponad to intencją tej uchwały jest zamiar utrzymania taniej i dobrej wody… Mateusz Walasek, szef klubu radnych PO, stwierdził, że bardzo mu zależy na takiej uchwale, a ja jestem przekonany, iż PO przegłosuje taki projekt. Platforma w Łodzi może obecnie przegłosować, każdy bubel i każdą głupotę typu „że po poniedziałku jest czwartek”.

Temat zostanie póki co zamieciony pod dywan. Emocje zostaną wyciszone, bo przecież gdzieś tam czai się groźba referendum w sprawie odwołania pani prezydent. A obywatelom po raz kolejny zagra się na nosie. Taką linię ma nasza władza.

wtorek, 7 lutego 2012

Prywatyzacja - sposób zarządzania miastem

Łódzki magistrat przymierza się do sprywatyzowania Zakładu Wodociągów i Kanalizacji już od kilku miesięcy. W obronie ZWiK-u stanęli jego pracownicy, którzy przede wszystkim obawiają się o swoje miejsca pracy. Prawdą jest bowiem fakt, że prywatny inwestor dokona restrukturyzacji (zwolnień!) w celu wyciągnięcia z danego podmiotu jak największego zysku. Jest się bowiem o co bić, bo co roku budżet miasta notuje ok. 3 mln zł dywidendy zysku. Pytanie: Dlaczego miasto chce sprywatyzować tę dochodową spółkę?

Władze Łodzi mówią o tym, że prywatyzacja wpłynie korzystnie na lepszą organizację pracy (rozumiem, że miasto samo z siebie jest nieudolne, ażeby tego dokonać). Mówi się także, że „prywaciarz” lepiej zadba o firmę bo to będzie w jego interesie (rozumiem, że obecna władza ma to w nosie) oraz że inwestycje – które ma rzekomo przeprowadzić – wpłyną pozytywnie na poprawę jakości usług. Podejrzewam, że w związku z tym woda w kranie będzie płynąć... szybciej, bo jej jakość znacząco nie może się już poprawić, gdyż Łódź korzysta z ujęć wodnych o najlepszej jakości w skali całego kraju. 
 
Wraz ze sprzedaniem ZWiK wzrosną w Łodzi zapewne koszty za wodę i ścieki, którymi zostaną obarczeni mieszkańcy. Analogiczna sytuacja miała miejsce w innych miastach, gdzie tamtejsi włodarze postawili właśnie na prywatyzację.
Wszystkie logiczne argumenty przemawiają za tym aby to miasto zdecydowało się na zintensyfikowanie działań w zakresie modernizacji ZWiK, chociażby w celu zwiększenia dochodów płynących do miejskiego budżetu. Nikomu z władzy na tym jednak nie zależy. Tutaj bowiem chodzi o grube dziesiątki milionów złotych, które uda się jednorazowo wyciągnąć ze sprzedaży spółki. Platforma Obywatelska tak jak w kraju, tak i w Łodzi stosuje zasadę „tu i teraz”. Na jakiś problem zna jedno lekarstwo – prywatyzację. Ot sposób na zarządzanie miastem. Tylko w którą stronę my zmierzamy? Na Zachód, czy w stronę krajów trzeciego świata?

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Apel do Przewodniczącego Rady Miejskiej Tomasza Kacprzaka



Szanowny Panie Przewodniczący,
zwracamy się do Pana jako zaniepokojeni rodzice dzieci uczęszczających do Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego nr 5 w Łodzi, mieszczącego się przy ul. Wólczańskiej 121/123.

Wedle decyzji Urzędu Miasta, wskazana placówka oświatowa ma zostać zlikwidowana. Plany magistratu przewidują przeniesienie uczniów podstawówki do SOSW dla Dzieci Niesłyszących nr 4 z ul. Krzywickiego. Starsi uczniowie z ul. Wólczańskiej mieliby się przenieść do SOSW nr 1 z ul. Siedleckiej.

Jako rodzice, którzy mają na względzie przede wszystkim dobro swoich dzieci chcemy zaapelować do Pana Przewodniczącego o powstrzymanie procesu likwidacji tej wyjątkowej placówki, o której losie ma zadecydować Rada Miejska pod Pana przewodnictwem.

Specjalny Ośrodek Szkolno – Wychowawczy nr 5, w którym mieści się Szkoła Podstawowa nr 180, Publiczne Gimnazjum nr 67, XXIII Liceum Profilowane, a także internat, jest ośrodkiem przeznaczonym dla dzieci i młodzieży z wadami słuchu i mowy. Tymczasem SOSW nr 4 jest przeznaczone wyłącznie dla dzieci niesłyszących. Specyfika pracy tych dwóch oddzielnych jednostek znacząco się od siebie różni. Inaczej bowiem wygląda praca dydaktyczna z dziećmi niedosłyszącymi oraz praca z dziećmi zupełnie niesłyszącymi.  Zajęć dydaktycznych w tym zakresie nie da się, w naszej ocenie, w dużej mierze połączyć. Obawiamy się, że przeniesienie uczniów SOSW nr 5 spowodowałoby  obniżenie poziomu kształcenia co wyrządziłoby znaczącą szkodę w indywidualnym rozwoju intelektualnym każdego ucznia. Ponadto przeniesienie naszych dzieci w nowe miejsce przysporzyłoby im dużego stresu co mogłoby wpłynąć niekorzystnie na proces adaptacji w nowym środowisku.

Dyrekcja SOSW nr 5 poinformowała nas na zorganizowanym zebraniu, iż likwidacja ośrodka jest konieczna z powodu złego stanu technicznego budynku oraz istniejącego zagrożenia pożarowego. Jednak wedle naszej oceny ten argument jest nie do przyjęcia, albowiem nigdy wcześniej dyrekcja wskazanej placówki nie wskazywała podobnych problemów.

W sytuacji ogólnego kryzysu ekonomicznego, który dotknął także i łódzki samorząd, potrzeba racjonalnego gospodarowania środkami finansowymi wydaje się konieczna. Nie możemy się jednak zgodzić z pomysłem oszczędzania pieniędzy przeznaczanych na edukację.

Dlatego też jeszcze raz apelujemy do Pana Przewodniczącego o podjęcie działań przeciwko zamiarom likwidacji Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego nr 5 w Łodzi.

                                                                               
                                                          

                                                                          Z poważaniem
                                                                      Rodzice oraz Forum Młodych PiS Łódź